Praca na studiach? To da się zrobić!

0
55
Praca na studiach? To da się zrobić!

Jeśli musisz pracować, ale jednocześnie chciałbyś podnieść swoje kompetencje zawodowe to nie panikuj! Każdy tryb studiów da się połączyć z koniecznością pracy. Oczywiście przy spełnieniu kilku warunków. Niezależnie więc od tego, czy zacząłeś swoje studia, by uzyskać wyższe wykształcenie, podnieść swoje kompetencje, a może uzupełnić zakres swoich kwalifikacji uda Ci się połączyć to z pracą zarobkową! Podpowiadamy, jak to zrobić, by być zadowolonym z wyboru kierunku studiów, a także znaleźć czas na przyjemności.

Studia dzienne, zaoczne, czy podyplomowe?

Ćwiczenia, wykłady, seminaria, czyli parę słów o studiach stacjonarnych

Ćwiczenia, wykłady, seminaria, czyli parę słów o studiach stacjonarnych

W pierwszej kolejności warto dowiedzieć się, z czym wiąże się wybór danego trybu studiów, by na wstępie określić możliwości połączenia nauki z pracą. Studia dzienne, nazywane także studiami stacjonarnymi, najczęściej wymagają, by student uczęszczał na zajęcia trwające od poniedziałku do piątku. Szczegółowy plan zajęć zależy od wybranego kierunku kształcenia, jednak rzadko spotyka się sytuację, która pozwala na podejmowanie się pracy zarobkowej w pełnym wymiarze godzin. Studia zaoczne, inaczej nazywane niestacjonarnymi, są znacznie lepszą opcją dla osób, które nie chcą rezygnować z pełnowymiarowego czasu pracy. Studenci spotykają się w murach uczelni najczęściej raz na dwa tygodnie, a zajęcia odbywają się od wczesnych godzin w sobotę do niedzielnego popołudnia. Studia stacjonarne i niestacjonarne różnią się od siebie tym, że pierwsze z nich są bezpłatne, z kolei drugie wymagają zapłaty czesnego. Czym są z kolei studia podyplomowe? Te dedykowane są osobom, które ukończyły naukę przynajmniej na studiach I stopnia. Wówczas traktuje się je jako uzupełnienie wykształcenia i posiadanych kompetencji.

Ćwiczenia, wykłady, seminaria, czyli parę słów o studiach stacjonarnych

Powszechnym zjawiskiem jest to, że studia w wymiarze stacjonarnym są dla żaków najbardziej wymagająca na początku ich przygody ze szkołą wyższą. Plan zajęć trafiający w ręce studentów jest zwykle szczelnie wypełniony, a uczniowie muszą przyzwyczaić się do zupełnie innej formy pobierania nauki, niż dotychczas. Mamy jednak dobrą wiadomość, ponieważ każdy semestr powinien przynosić coraz mniej obowiązkowych zajęć w murach uczelni. Nie jest to jednak wystarczający czas, który pozwoliłby na podjęcie się pracy na pełny etat. Właśnie dlatego zaleca się, by przed przystąpieniem do rekrutacji na studia porozmawiać z dotychczasowym pracodawcą o możliwościach dopasowania czasu pracy do zajęć odbywających się na uczelni. Może się bowiem okazać, że dzięki elastycznemu grafikowi połączenie zajęć na uczelni oraz pracy będzie możliwe. Sporym utrudnieniem w tym wypadku może być mała ilość wolnego czasu, co potrwać może co najmniej trzy lata do czasu ukończenia studiów pierwszego stopnia. Jeśli nie jesteś na to gotowy to zdecydowanie wybierz studia zaoczne!

Jaki kierunek wybrać?

Wybór kierunku studiów nie jest tak oczywisty, jak mogłoby się to wydawać. Po pierwsze trzeba zwracać uwagę nie tylko na swoje zainteresowania, lecz także na możliwości podjęcia pracy po ukończeniu wybranej ścieżki edukacji. Warto mieć świadomość, że informacje reklamujące dany kierunek studiów nie zawsze mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Czym więc kierować się przed przystąpieniem do rekrutacji? Po pierwsze warto sprawdzić, które z zawodów na rynku pracy są aktualnie najbardziej pożądane. Sporym ułatwieniem podczas wyboru może być także rozmowa z aktualnym pracodawcą, który podpowie, jakich kompetencji oczekuje on od swoich najlepszych pracowników. Dodatkowo będzie on w stanie starannie poinformować o pożądanych kwalifikacjach zatrudnionych osób. Rozmowę z pracodawcą polecamy szczególnie tym osobom, które swoją przyszłość także po ukończeniu studiów wiążą z danym zakładem pracy. Jeśli mimo to masz problem z wyborem kierunku to przeczytaj ofertę uczelni wyższej. Być może ona zainspiruje Cię do złożenia swojej aplikacji!

Komentarze